menu

TEST porównawczy - Opel Mokka X vs. Mitsubishi ASX: nowoczesność kontra klasyka

01.02.2017, godz. 02:30
Mitsubishi ASX 1.6 MIVEC 2WD Invite vs. Opel Mokka X 1.6 CDTi 136 KM 4x4 Elite
Mitsubishi ASX 1.6 MIVEC 2WD Invite vs. Opel Mokka X 1.6 CDTi 136 KM 4x4 Elite foto: SuperAuto24.pl

Już od kilku lat różnorakie SUV-y oraz crossovery święcą triumfy popularności. Co kilka miesięcy zostajemy zaskoczeni informacją o pojawieniu się jakiegoś nowego członka miastoodpornej i lekko uterenowionej rodziny. Natomiast modele, które są już dostępne na rynku przechodzą gruntowe liftingi, które mają pomóc nadążyć za coraz liczniejszą konkurencją. Idealnym przykładem takiej ścieżki kariery jest Mitsubishi ASX 2017 oraz Opel Mokka X. Które z tych aut po liftingu ma więcej atutów?

Przyglądając się historii miejskiego crossovera spod znaku Mitsubishi można odnieść wrażenie, że ten japoński produkt powoli zasługuje na miano motoryzacyjnego dinozaura. Auto zadebiutowało w 2010 roku, a kilka miesięcy temu przeszło już drugi facelifting, znacznie zmieniający przednią część nadwozia. Zmarszczki zostały wyraźnie wygładzone, ale patrząc na całość nie da się ukryć, że ASX jest już nieco wiekową konstrukcją.

Sprawdź: TEST Opel Astra 1.6 Turbo: pozornie zwyczajny kompakt

Rywal Mitsubishi przedstawiany w tym teście, zadebiutował w 2012 roku czyli dwa lata później po premierze japończyka. Jak jednak wiadomo dwa lata w motoryzacji to szmat czasu pozwalający na podejrzenie konkurencji, wyzbycie się chorób wieku dziecięcego oraz zastosowanie nowszych i bardziej nowatorskich technologii. Podobnie jak ASX Mokka także przeszła lifting w zeszłym roku. Lifting, który zmienił twarz modnego Opla, poprawił i urozmaicił wnętrze oraz dodał do oznaczenia modelu literkę X.

Podobni, a jednak różni

Oba prezentowane samochody należą do gatunku crossoverów. Już pierwszy kontakt zarówno z ASX jak i z Mokką nie daje najmniejszych wątpliwości, że te dwa auta będą dla siebie godnymi rywalami. Najnowsza odmiana crossovera Mitsubishi charakteryzuje się zmienionym i zadziornym grillem z mocnymi chromowanymi akcentami. Dwukolorowe nadwozie w przypadku egzemplarza widocznego na zdjęciach to zasługa specjalnego pakietu nazwanego Cool Edition. W jego skład wchodzi matowa czarna okleina górnej części nadwozia oraz dwubarwne aluminiowe felgi. Czy taki zabieg dodaje urody japońskiemu autu? Na to pytanie odpowiedzcie sobie sami.

Odwieź: Nowy Opel Zafira 1.6 Ecotec DIT: TEST podróżnego salonu

Opel nie jest oferowany w jakichś specjalnych wersjach z dwubarwnymi kolorami nadwozia. Nie oznacza to jednak, że Mokka nie wzbudza zainteresowania na ulicy. Ciekawy lakier (Pomarańczowy Amber) jakim pokryty został testowany egzemplarz oraz nowa bardziej charakterna twarz z LED-owymi światłami potrafią przyciągnąć spojrzenia i wzbudzić zainteresowanie.

Swego rodzaju ciekawość oraz zaciekawienie w kontekście bezpośredniego starcia potrafią budzić także wymiary zewnętrzne. O ile długość (ASX – 4295 mm, Mokka – 4275 mm), szerokość (ASX – 1770 mm, Mokka – 1781 mm) oraz wysokość (ASX – 1620 mm, Mokka – 1658 mm) nie forują wyraźnie żadnego z konkurentów, o tyle rozstaw osi (ASX - 2670 mm, Mokka – 2555 mm) nakazuje wskazywać Mitsubishi jako auto oferujące bardziej przestronne wnętrze. Czy tak jest w rzeczywistości?

Przestronność wnętrza i jakość wykonania

Faktycznie większą przestronnością może pochwalić się Mitsubishi. Chociaż jego przewaga uwidacznia się w ilości miejsca na szerokość (pasażerowie ASX będą mniej ściśnięci niż pasażerowi Mokki), a nie np. w wolnej przestrzeni na nogi - tej w obu przypadkach jest wystarczająco. Co ciekawe nieco więcej miejsca nad głową szczególnie na tylnej kanapie jest w Oplu. Natomiast ASX punktuje i to dość brutalnie swojego rywala w kategorii pojemności bagażnika. 356 litrów jakie może zaoferować Mokka wygląda blado przy 419 litrach jakie jest w stanie "połknąć" kufer Mitsubishi.

Czytaj: TEST Mitsubishi Pajero 3.2 DID Instyle: męska terenówka

Oddzielną kwestią jest jakość wykonania, w której więcej do powiedzenia ma niemiecki samochód. Nawet biorąc pod uwagę różnice w wersjach wyposażenia egzemplarzy jakie trafiły do naszego testu (ASX Invite – druga od dołu wersja wyposażenia, Mokka Elite – topowa odmiana) oraz nie sugerując się większą ilością skóry w kabinie Mokki, przedstawiciel Dalekiego Wschodu wypada w tej kategorii nieco gorzej. ASX jest zrobiony zgodnie ze starą japońską szkołą. Dużo w nim plastiku i prostoty. O ile ta druga cecha może być dla wielu zaletą, o tyle zastosowanie na szeroką skalę niezbyt wyrafinowanego tworzywa sztucznego przekładało się na irytujące odgłosy wydobywające się z okolic deski rozdzielczej. Być może była to przypadłość, na którą cierpiał tylko i wyłącznie testowany egzemplarz.

Opisywany Opel Mokka podczas całego testu nie wydawał z siebie jakichś niepokojących i mało przyjemnych dźwięków. Jego wnętrze jest solidnie wykonane i narysowane z większym polotem. Niemiecki crossover wygląda w środku po prostu nowocześniej od swojego japońskiego konkurenta, jednak ta cecha także nie musi być dla wszystkich klientów bezwzględną zaletą Mokki. W tym momencie warto przejść do kolejnego ważnego aspektu wpływającego na odbiór i ocenę auta. Co mam na myśli? Intuicyjność obsługi oraz wyposażenie.

Wyposażenie oraz intuicyjność obsługi

Nie ulega wątpliwości, że z dwójki prezentowanych samochodów autem wymagającym mniejszego przyzwyczajenia i krótszego studiowania instrukcji obsługi jest ASX. Fakt ten nie wynika jednak ze zdecydowanie lepszej ergonomii czy bardziej przejrzystego ulokowania niezbędnych przełączników, tylko z... bardziej ubogiego wyposażenia testowanego egzemplarza. ASX Invite z pokładowych umilaczy podróży posiada tak naprawdę 1-sterfową klimatyzację oraz system audio z sześcioma głośnikami. Obsługa tych urządzeń odbywa się w tradycyjny sposób za pomocą pokręteł i guzików. Poziom skomplikowania? Praktycznie zerowy. Czy to samo można powiedzieć o obsłudze narzędzi pokładowych Mokki?

Kliknij: TEST Mitsubishi Space Star: diamencik z potencjałem

Na pierwszy rzut oka sytuacja nie wygląda najlepiej. Panel klimatyzacji "upiększony" jest wieloma niewielkimi przyciskami, a ekran dotykowy będący głową całego systemu multimedialnego wydaje się mieć mocno rozbudowane menu. Jednak w praktyce nauczenie się korzystania ze wszystkim opcji oraz płynne poruszanie się po menu nie jest czasochłonne i nie stwarza żadnych problemów. Opel bardzo dobrze poradził sobie z tematem intuicyjności obsługi i w tej kategorii ciężko jest mu cokolwiek zarzucić.

Co prawda ze względu na różnice w wyposażeniu egzemplarzy, które trafiły do testu, ciężko jest wyłonić jednoznacznego zwycięzcę w kategorii łatwości obsługi, ale ogólne porównanie wyposażenia dostępnego dla obu modeli jednoznacznie obnaża jednego z rywali. Kto w tym przypadku jest wygranym? Zdecydowanie Opel Mokka X. Ze względu na wiek konstrukcji w przypadku Mitsubishi ASX nie możemy liczyć na najnowsze zdobycze techniki. Oczywiście topowe odmiany japońskiego samochodu mogą być wyposażone w nawigację z ekranem dotykowym, ksenony czy skórzaną tapicerkę, ale żadnym z tych dostępnych elementów Mitsubishi nie zawstydzi swojego rywala. Aktywne światła LED-owe, podgrzewanie kierownicy, asystent pasa ruchu czy chociażby kamera potrafiąca odczytywać znaki drogowe to tylko ważniejsze i zarazem nieliczne opcje dostępne dla Mokki, których w ASX nie odnajdziemy.

1.6 na dwa sposoby

Ze względu na znaczące różnice w układach napędowych testowanych egzemplarzy bezpośrednie porównanie obu aut nie byłoby miarodajne. Co prawda zarówno Mitsubishi jak i Opel mają pod maskami 1.6-litrowe silniki, jednak jednostka ASX to nieco archaiczna wolnossąca benzynowa konstrukcja, a mechaniczne serce Mokki to nowoczesny doładowany diesel. Dodatkowo w przypadku japońskiego samochodu napędzane były koła przedniej osi natomiast Opel posiadał napęd 4x4. W związku z tym skupię się na odnalezieniu zalet oraz wytknięciu wad każdego z rywali z niewielką liczbą bezpośrednich odniesień.

Wejdź: TEST nowy Mitsubishi Outlander: lepiej późno, niż wcale

Jak już wspomniałem pod maską ASX pracowała nieco archaiczna benzynowa jednostka. 1.6-litrowy MIVEC generuje 117 KM i łączony jest tylko z przednim napędem oraz 5-biegową skrzynią manualną. W przypadku aktualnego motoryzacyjnego trendu jakim jest downsizing wyraz "archaiczna" może stanowić niewątpliwą zaletę w odniesieniu do silników spalinowych. Benzyniak Mitsubishi ma 4 cylindry i nie jest przesadnie skomplikowany, a co za tym idzie można mu wróżyć dużą niezawodność. Czy na tym aspekcie zalety japońskiego silnika się kończą?

117 KM gwarantują sprint do pierwszych 100 km/h w czasie 11,5 sekundy. Z pewnością nie jest to wartość budząca uznanie, ale do sprawnego poruszania się po mieście wystarczy. Warto zaznaczyć, że brak turbosprężarki sprawia, że wykrzesanie większej dynamiki z japońskiego crossovera wymaga wkręcania silnika na wysokie obroty. Właściciele starej sprawdzonej szkoły nie powinni być zaskoczeni. Niestety jednostka silnikowa ASX nie została dostatecznie dobrze (na tle konkurencji) wyciszona. Szczególnie podczas większych prędkości we wnętrzu robi się głośno, a 5-biegowa skrzynia z pewnością nie jest sprzymierzeńcem podczas autostradowych podróży. Przy prędkości 120 km/h obrotomierz wskazuje wartość 3 tys. obr./min.

ASX w konfiguracji z opisywanym silnikiem z pewnością nie jest także autem lubiącym dynamiczną i sportową jazdę. Dopełnieniem takiego twierdzenia są także zestrojenie zawieszenia oraz układu kierowniczego. "Zawias" jest wyraźnie miękki i nastawiony na komfort podobnie jak układ kierowniczy, którego siła wspomagania jest zbyt mocna. Co prawda na zatłoczonych parkingach oraz w miejskiej dżungli taka przypadłość nie przeszkadza, jednak wraz ze wzrostem prędkości negatywnie wpływa na czucie auta. Pozytywnym zaskoczeniem był natomiast średni apetyt na paliwo. Osiągnięty przeze mnie rezultat na poziomie 6,8 l/100 km uznaję za przyzwoity wynik. Warto zaznaczyć, ze testowany silnik jest jedną z trzech jednostek napędowych dostępnych do modelu ASX. Oprócz 1.6 MIVEC w ofercie jest jeszcze silnik diesla o takiej samej pojemności oraz topowy wysokoprężny motor 2.2D dedykowany dla wersji Ralliart.

Przeczytaj: TEST Opel Astra Sports Tourer 1.6 CDTi BiTurbo Elite

Oferta silnikowa Opla Mokki X jest bardziej obszerna. Do wyboru są trzy benzyniaki (1.6 Ecotec, 1.4 Turbo 140 KM oraz 1.4 Turbo 152 KM) oraz dwa diesle (1.6 CDTi 110 KM oraz 1.6 CDTi 136 KM). Topowy ropniak jaki pracował pod maską testowanego egzemplarza napędzał wszystkie cztery koła (stały napęd na przód, dołączany automatycznie napęd tylny) i współpracował z manualną 6-biegową przekładnią. Oczywiście taka konfiguracja nie czyni z Mokki króla bezdroży (jedynym off-roadowym akcentem jest asystent zjazdu ze wzniesienia), ale na mniej przyczepnej nawierzchni napęd 4x4 sprawdzi się idealnie.

Nie jest zaskoczeniem, że tak wyspecyfikowany Opel jest autem zarówno żwawszym (10,3 s od 0 do 100 km/h) od widocznego na zdjęciach Mitsubishi jak i legitymuje się mniejszym apetytem na paliwo (5,8 l/100 km). Mniej oczywisty jest fakt lepszego wyciszenia Mokki X. Pomimo tego, że pod jej maską pracował silnik diesla, do wnętrza nawet podczas bardziej dynamicznej jazdy nie docierały przesadnie drażliwe odgłosy generowane przez jednostkę napędową. Wyczuwalnie inaczej pracuje także zawieszenie Mokki. Niemieckie auto jest bardziej zwarte w prowadzeniu od swojego japońskiego konkurenta i ma bardziej precyzyjny układ kierowniczy. Tak naprawdę w kategorii codziennego współżycia ASX pokonuje Mokkę tylko widocznością do tyłu. Szerokie słupki C Opla oraz niewielka tylna szyba skutecznie utrudniają manewr cofania.

Cena i podsumowanie

Cena Mitsubishi ASX w aktualnej promocji rozpoczyna się od 67 990 zł za wersję Inform z przednim napędem oraz 1.6-litrowym silnikiem benzynowym. Na Mokkę X aktualnie także obowiązuje promocja. Crossoverem Opla wyjedziemy z salonu już za 67 450 zł otrzymując w zamian auto z 1.6-litrowym silnikiem benzynowym, przednim napędem oraz równie ubogim, co w przypadku podstawowej odmiany Mitsubishi ASX wyposażeniem. Porównując lepiej wyposażone wersje także Opel będzie lepiej wycenioną propozycją. Testowany ASX Invite z benzynowym silnikiem to koszt 73 990 zł. Porównywalny Opel Mokka X (także z podstawowym silnikiem 1.6) Enjoy został wyceniony na 68 700 zł (topowa wersja Elite – 74 200 zł).

Sytuacja nie zmienia się nawet w chwili, gdy w cenowe szranki staną wysokoprężne odmiany z napędem 4x4. Taki wariant Mitsubishi ASX (1.6D 114 KM Intense Plus 4x4) kosztuje 107 990 zł. Mokka X 1.6 CDTi 136 KM 4x4 Elite – 96 950 zł. Dodatkowo jak już wspomniałem Opel oferuje większą ilość wersji silnikowych i większe możliwości konfiguracji. Ważnym aspektem przy ewentualnej odsprzedaży jest także wartość rezydualna. Według wyliczeń Info-Ekspert po 36 miesiącach eksploatacji ASX z przebiegiem 90 000 km warty będzie 57,5% początkowej ceny. Utrzymując te same założenia dla Mokki X, crossover Opla starci na wartości mniej – Mokka X będzie warta 58,3% ceny początkowej.

Nie przegap: TEST Opel Insignia OPC: ekspres drogowy

W przypadku porównań samochodów, które coraz częściej Wam serwujemy wyłonienie zwycięzcy nie jest proste. Współczesne auta rywalizujące ze sobą są bardzo dopracowanymi i zarazem bardzo zbliżonymi konstrukcjami. Biorąc na tapetę dwa modele, które dziś ze sobą zestawiamy sytuacja jest nieco inna i dużo prostsza. Mitsubishi ASX jest konstrukcją, która ma swoje lata. Ostatni lifting był w głównej mierze kosmetyką, która nie zmniejszyła dystansu japońskiego crossovera od uciekającej konkurencji.

Tak naprawdę Mitsubishi w porównaniu z Mokką X może pochwalić się tylko bardziej przestronnym wnętrzem, większym bagażnikiem oraz swoistą prostotą i brakiem skomplikowania konstrukcji. W każdej innej dziedzinie górą jest Opel. Ma lepiej wyważone zawieszenie, bardziej precyzyjny układ kierowniczy, większą ilość jednostek napędowych do wyboru oraz nowsze i bardziej innowacyjne wyposażenie. Na dodatek jest tańszym autem z prezentowanej dwójki. Wszystko to sprawia, że zdecydowanym zwycięzcą tego porównania zostaje crossover zza naszej zachodniej granicy.

.
ZAGŁOSUJ - który crossover jest lepszy?

0 /cms/voting_gallery_popup_grounds/

Dane techniczne
.

Mitsubishi ASX
1.6 MIVEC 2WD
Opel Mokka X
1.6 CDTi 4x4
SILNIK R4, 16V
R4, 16V
Paliwo benzyna
olej napędowy
Pojemność 1590 cm3 1598 cm3
Moc maksymalna 117 KM przy 6000 obr./min. 136 KM przy 3500 obr./min.
Maks mom. obrotowy 154 Nm przy 4000 obr./min. 320 Nm przy 2000-2250 obr./min.
Prędkość maksymalna
183 km/h
187 km/h
Przyspieszenie 0-100km/h 11,5 s
10,3 s
Skrzynia biegów manualna, 5-biegowa
manualna, 6-biegowa
Napęd na przednią oś
4x4
Zbiornik paliwa 63 l
54 l
Katalogowe zużycie paliwa
(miasto/ trasa/ średnie)
7,4 l/ 4,9 l/ 5,8 l
5,2 l/ 4,4 l/ 4,7 l
poziom emisji CO2
135 g/km
124 g/km
Długość 4295 mm 4275 mm
Szerokość 1770 mm 1781 mm
Wysokość 1620 mm 1658 mm
Rozstaw osi
2670 mm 2555 mm
Masa własna
1260 kg
1504 kg
Masa maksymalna dopuszczalna
1870 kg 1938 kg
Pojemność bagażnika 419 l
356 l
Hamulce przód/ tył tarczowe wentylowane/tarczowe
tarczowe wentylowane/tarczowe
Zawieszenie przód
Kolumna typu MacPhersona Kolumna typu MacPhersona
Zawieszenie tył
wielowahaczowe
belka skrętna
Opony przód i tył
(w testowym modelu)
215/70R16 215/55R18
autor: Paweł Kaczor zobacz inne artykuły tego autora
WIĘCEJ W SUPERAUTO