menu

Hyundai Kona debiutuje: awangarda po koreańsku

13.06.2017, godz. 21:54
Hyundai Kona
Hyundai Kona foto: Hyundai

Koreańczycy wjeżdżają do segmentu SUV-ów całkiem nowym modelem. Awangardowo wyglądający Hyundai Kona uplasowany w klasie podwyższonych kompaktowych aut, został oficjalnie przedstawiony światu. Auto przede wszystkim mocno przyciąga uwagę i ma wilczy apetyt na odniesienie globalnego sukcesu.

Stylistyka modelu Kona mocno wyróżnia się na tle obecnych aut koreańskiego producenta. Na froncie poza charakterystycznym grillem zainstalowanym po raz pierwszy w najnowszej generacji Hyundaia i30, zagościło rewolucyjne ustawienie dzielonych lam (taką formę ustawienia świateł wykorzystuje od paru lat Citroen). Zupełną nowością są ochronne plastikowe akcenty, które mocno wyprowadzono na fragmenty karoserii. Hyundai w pogoni za modą zastosował też w stylizacji odcinający się kolorystycznie dach.

Karoseria mierzy 4165 mm długości, 1800 mm szerokości i 1 550 mm wysokości, a rozstaw osi wynosi 2600 mm. Wymiary te jednoznacznie oznaczają, że Kona będzie konkurować w Europie z takimi crossoverami klasy B jak Opel Mokka, Renault Captur czy Peugeot 2008.

W kabinie skorzystano już z pomysłu wykorzystanego we wspomnianym już Hyundaiu i30. Kierownica ma nowoczesny, trójramienny kształt, na szczycie deski zainstalowano tablet multimediów (maksymalnie 8 cali), a konsola centralna to uporządkowany panel z najważniejszymi przyciskami i pokrętłami. Całkowitą nowością jest pojawienie się wyświetlacza przeziernego HUD, prezentującego najważniejsze informacje na wysokości wzroku kierowcy.

Zobacz też: TEST Hyundai i30 1.6 CRDI vs. Volkswagen Golf 2.0 TDI

Nie zabraknie takich elementów wyposażenia jak: kamera cofania, multimediów obsługiwanych z poziomu funkcji Apple CarPlay oraz Android Auto, dobrze grające zestawu audio czy możliwości bezprzewodowego ładowania telefonu komórkowego. Lista pokładowych systemów bezpieczeństwa zaczerpnięta z kompaktowego i30, zawiera m.in.: system zapobiegający kolizjom z funkcją awaryjnego hamowania, adaptacyjne reflektory, asystenta martwego pola, asystenta utrzymującego auto w pasie ruchu, czy system ostrzegania o kolizji.

Pod skórą Hyundai Kona otrzymał elementy znane już z modeli i20 oraz i30. Gamę jednostek napędowych otwiera 3-cylindrowy silnik benzynowy 1.0 T-GDI o mocy 120 KM i 172 Nm. Następny w kolejności jest 4-cylindrowy 1.6 T-GDI o mocy 177 KM i 265 Nm. Dla fanów wolnossących jednostek przygotowano silnik 2.0 MPI o mocy 149 KM i 179 Nm. Nie zabraknie także silnika wysokoprężnego 1.6 litra o mocy 134 KM. Co ważne Hyundai Kona pojawi się w ofercie z napędem na przód lub obie osie. W zależności od silników nabywca będzie miał do wyboru 6-biegową skrzynię manualną, 6-biegową skrzynię automatyczną lub dwusprzęgłowym automatem 7DCT.

Oznaczenie Kona to nazwa regionu na Hawajach, kojarzonego z aktywnymi sposobami spędzania czasu. Tym samym Kona kontynuuje tradycję związaną z sięganiem po określenia geograficzne w przypadku nazewnictwa rekreacyjnych modeli (Hyundai nazywał już swoje auta: Creta, Santa Fe, Tucson czy Veracruz). Sprzedaż auta rozpocznie się w Korei jeszcze w czerwcu. Do Europy auto trafi pod koniec bieżącego roku.

autor: Rafał Mądry zobacz inne artykuły tego autora
WIĘCEJ W SUPERAUTO